Prosty powód, dla którego tak bardzo lubię październik :)

Wieczorna herbatka umila jesienną aurę. Szczerze, lubię ten okres w roku, również ze względów osobistych. W tę niedzielę wypadają moje urodziny. 24. Spotkanie rodzinne, życzenia pochodzące od najmłodszych, które rozgrzewają serce i pyszne wypieki mojej mamy - tak w skrócie wygląda każdy jedenasty października (odkąd zostałam ciocią). Mam nadzieję, że pogoda w tym dniu dopisze - chciałabym móc nacieszyć wzrok złotą polską jesienią. Zastanawiam się, czy usłyszę z ust najmłodszego siostrzeńca "sto lat" - lubi się ze mną droczyć, więc może pokiwać główką przecząco. :) Maluch niewiele mówi, ale kiedy już coś z siebie wykrztusi - uśmiech sam maluje się na twarzy. Dzieciaki mojego rodzeństwa zawsze poprawiają mi humor. Widok ich radości to najlepszy prezent urodzinowy. Czekam z utęsknieniem. :)
Dzisiejszy strój prezentuję Wam z kubkiem czerwonej herbaty i najnowszym numerem Vogue'a w ręku. W tym sezonie na topie znajduje się czerń, więc bluzka z intrygującymi wycięciami i oversize'owa (czytaj: męska) marynarka doskonale wpisują się w ten trend. Ostatnio upodobałam sobie także masywne buty i motyw łańcucha. Mam nadzieję, że moja propozycja jakoś Was zainspiruje. :)
Kolczyki - New Yorker / Naszyjnik - H&M / Marynarka - Vintage /  Bluzka - Rosegal / Spodnie - Sinsay / Pasek - Mango / Buty - New Yorker 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza