O tym, jak upodobania się zmieniają

 Jako dziecko usilnie prosiłam mamę, żeby pozwoliła mi nosić rozpuszczone włosy bez jakichkolwiek spinek, czy opasek. Wszystko na nic, ona wiedziała, że kosmyki będą mi wpadać do oczu. Kiedy dorosłam i obcięłam się na krótko spełniłam swoje marzenie. Teraz jednak postanowiłam zapuszczać włosy i... przekonałam się, że opaski mają siłę. Wczoraj pomyślałam, że skoro już wyszukałam ciekawy model jedwabnej apaszki, warto zastanowić się, jak nosić ją także latem. Zainspirowana stylem Alutki z „Rodziny zastępczej" (kto z Was pamięta ten serial?) postanowiłam przewiązać chustką głowę. I jak najbardziej jestem zadowolona! Myślę, że to rozwiązanie zagości na mojej czuprynie na dłużej. :) Ta fryzura przywodzi mi na myśl klimaty retro, które od kilku sezonów utrzymują się w trendach. Dodatkowo, apaszka - moim zdaniem - ciekawie uzupełnia prostą sukienkę mini. Zabawa dodatkami może naprawdę sporo zmienić w odbiorze całego stroju. 
W najbliższym czasie planuję pokazać na blogu także swój najnowszy zakup. W końcu udało mi się znaleźć spódnicę midi, która przy moim raczej niskim wzroście nie jest za długa! To coś rzadko spotykanego w mojej garderobie, głównie przez to ile mierzę. Możliwe, że teraz częściej będę sięgać po takie modele. Więcej na ten temat napiszę wkrótce. :)
Mam nadzieję, że moja dzisiejsza propozycja stroju zainspiruje kogoś z Was do eksperymentowania z akcesoriami. :)
Pozdrawiam! 
Apaszka - Vintage / Kolczyki - New Yorker / Okulary - H&M / Sukienka - Vintage / Torebka - Batycki / Vinted / Zegarek - Dresslily / Buty - Carrefour 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza