O drobnym spełnionym marzeniu :)

Witajcie! :)
Kiedy spędzamy czas w domu, chętnie zakładamy na siebie wygodny dres... ja jednak nigdy nie byłam wielką fanką tego elementu garderoby. Zdecydowanie bardziej wolę legginsy! W połączeniu z nieco dłuższą koszulką tworzą równie komfortowy zestaw. :) Dla przełamania założyłam na siebie także marynarkę w paski, przy której zastosowałam prostą sztuczkę wysmuklającą sylwetkę - podwinęłam rękawy odsłaniając nadgarstki. Chciałabym jednak zwrócić Waszą uwagę na coś innego... mokasyny. Ogromnie podoba mi się ten rodzaj obuwia! Niestety, moje stopy mają dziwną tendencję do odzierania się w większości butów. Dlatego też, sztywne loafersy zawsze były dla mnie jedynie marzeniem. Do czasu, aż w second handzie trafiłam na ten model. Miękki tył stworzony z myślą o przydeptywaniu jest odpowiednio przyjemny dla moich stóp. Jak ja się cieszę! :) Kolor może nie jest zbyt uniwersalny, ale... to mokasyny! :) Jak widać, niewiele trzeba mi do szczęścia. :)
Koniecznie pochwalcie się Waszym spełnionym modowym marzeniem. Trzymajcie się!
Opaska - Bershka / Okulary - KiK / Marynarka - Vintage / T-Shirt - Sinsay (TUTAJ) / Legginsy - Moraj / Zegarek - Sinsay / Buty - Vintage

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza