Kolor, którego szukałam

Kolor, którego szukałam

Kilka sezonów temu do kanonów mody wbiły się berety i kaszkiety. Nadal można znaleźć je w ofertach sklepowych, chociaż odnoszę wrażenie, że ich przysłowiowe „pięć minut" już minęło. Jednak to nie zmienia faktu, że bardzo je polubiłam. Nakrycia głowy potrafią w nietuzinkowy sposób uzupełnić niemal każdy strój. Dzisiaj pokazuję Wam biały wełniany beret w połączeniu z kraciastą sukienką i drobnym akcentem kolorystycznym - grubymi rajstopami w odcieniu butelkowej zieleni. Moim zdaniem, ten odcień jest wprost idealny na jesień. Długo szukałam czegoś w tym tonie i - całkiem niespodziewanie - znalazłam. 

Ostatnio mam dość sporą wenę do eksperymentowania ze strojem. Niektóre z propozycji z pewnością pojawią się na blogu. Mam nadzieję, że i Was uda mi się zainspirować! :)

Beret - Vintage / Kolczyki - New Yorker / Naszyjnik - H&M / Sweter - Vintage Emporio Armani / Sukienka - Vintage / Nerka - DKNY / Rajstopy - KiK / Buty - New Yorker
Moja (osobista) klasyka, czyli do czego stale wracam

Moja (osobista) klasyka, czyli do czego stale wracam

Stroje z wykorzystaniem oversize'owych swetrów mocno mnie inspirują. Jednak, odnoszę wrażenie, że osobiście się w nich topię. Podobnie sprawy mają się z płaszczami i spódnicami/sukienkami do połowy łydki. Na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że nie wszystkie trendy powstały z myślą o wszystkich. Za to klasyka - do tego mi bliżej. Co prawda, chętnie eksperymentuję, mam kilka „szalonych" rzeczy osadzonych w kanonach mody, ale koniec końców i tak wracam do swoich preferencji. Bo, co warto zaznaczyć, mowa tu o klasycznych elementach mojego stylu. Dopasowane góry, spody gdzieś tak do kolan (czasem dłuższe, ale wtedy najczęściej opinające sylwetkę) - to moje klimaty. Może niezbyt trendowe, może nudne - ale - ja czuję się dobrze. Dzisiaj pokazuję Wam przykład takiego właśnie stroju. Obcisły kardigan, bluzka z wiązaniem i spodnie, które ostatnio pokochałam - mom jeans. Buty na masywnej podeszwie robią tu za „modny akcent". A, jest jeszcze nerka. Malutka, ale jednak wygodna; kupiona z myślą głównie o spacerach, chociaż stylowo bardzo mi odpowiada. Dobra, ale czy jest jakiś morał z moich wywodów? Tak. Czasem lepiej skupiać się na tym co nam służy, a nie co jest obecnie popularne.
Dzięki za uwagę i pozdrawiam!
Kolczyki - New Yorker / Sweter - Vintage / Bluzka - Vintage / Spodnie - Sinsay / Nerka - DKNY / Buty - New Yorker

#24yo

#24yo

Wczoraj skończyłam 24 lata! Urodziny tradycyjnie świętowałam w gronie najbliższych. Radość moich bratanków i siostrzeńców była najlepszym prezentem. :) Rodzina brata przyniosła balony, które wprost musiałam wykorzystać do zdjęć. Dzieciom się spodobały, mnie również. Zwykle nie urządzam wielkiej fety, wystarczy małe grono krewnych i - oczywiście - tort, który rokrocznie piecze moja mama. Najmłodsi od razu zabrali się za zjadanie jego dekoracji. :) Muszę przyznać, że brat i bratowa wykazali się pomysłowością - zamiast kwiatów otrzymałam przyozdobiony słoik miodu. Dodaję go dziennie do kawy, więc doskonale wstrzelili się w moje gusta. :) Poza tym, jesienią chętnie sięgam po herbatę. Jak widać, czasem mniej oczywiste niespodzianki okazują się najlepsze.
Apaszka - H&M / Kolczyki - New Yorker / Naszyjnik - H&M / Sweter - H&M / Spodnie - Sinsay / Buty - New Yorker

Prosty powód, dla którego tak bardzo lubię październik :)

Prosty powód, dla którego tak bardzo lubię październik :)

Wieczorna herbatka umila jesienną aurę. Szczerze, lubię ten okres w roku, również ze względów osobistych. W tę niedzielę wypadają moje urodziny. 24. Spotkanie rodzinne, życzenia pochodzące od najmłodszych, które rozgrzewają serce i pyszne wypieki mojej mamy - tak w skrócie wygląda każdy jedenasty października (odkąd zostałam ciocią). Mam nadzieję, że pogoda w tym dniu dopisze - chciałabym móc nacieszyć wzrok złotą polską jesienią. Zastanawiam się, czy usłyszę z ust najmłodszego siostrzeńca "sto lat" - lubi się ze mną droczyć, więc może pokiwać główką przecząco. :) Maluch niewiele mówi, ale kiedy już coś z siebie wykrztusi - uśmiech sam maluje się na twarzy. Dzieciaki mojego rodzeństwa zawsze poprawiają mi humor. Widok ich radości to najlepszy prezent urodzinowy. Czekam z utęsknieniem. :)
Dzisiejszy strój prezentuję Wam z kubkiem czerwonej herbaty i najnowszym numerem Vogue'a w ręku. W tym sezonie na topie znajduje się czerń, więc bluzka z intrygującymi wycięciami i oversize'owa (czytaj: męska) marynarka doskonale wpisują się w ten trend. Ostatnio upodobałam sobie także masywne buty i motyw łańcucha. Mam nadzieję, że moja propozycja jakoś Was zainspiruje. :)
Kolczyki - New Yorker / Naszyjnik - H&M / Marynarka - Vintage /  Bluzka - Rosegal / Spodnie - Sinsay / Pasek - Mango / Buty - New Yorker