Olejowanie włosów na sucho w pigułce

Olejowanie włosów - to może brzmieć naprawdę kosmicznie. Pamiętam, że na początku mojej przygody ze świadomą pielęgnacją włosów obawiałam się tego procesu. Nie byłam w stu procentach przekonana do efektów, jakie można dzięki temu otrzymać. Trochę się wstydziłam - bo przecież jak to tak chodzić z olejem na włosach? Próbowałam dotrzeć się z różnymi olejami, mniej lub bardziej świadomie, czasem jedynie dla zabawy. Teraz zauważam zmianę. Już wiem, po co to robię. Ciekawi?

Czym jest olejowanie włosów?
Olejowanie to proces nakładania olejów roślinnych na włosy. Zabieg ten szczególnie popularny jest w Indiach i Krajach Arabskich. Oleje to emolienty, które same w sobie nie nawilżają, a jedynie zatrzymują nawilżenie we włosach. Regularne wsmarowywanie olejów może zaowocować w mniejsze puszenie się kosmyków. Włosy po takim procesie są gładkie i lśniące. Olej nakładany na suche włosy trzymamy na głowie przez co najmniej godzinę; niektórym sprawdza się także przetrzymywanie preparatu przez całą noc. Proces, jaki właśnie opisałam to olejowanie na sucho. Istnieją także inne sposoby, jak na przykład olejowanie na odżywce, jednak u mnie lepiej sprawdza się pierwsza metoda. Osobiście, nakładam olej przed każdym myciem, jednak nie każde włosy to polubią.Częstotliwość trzeba dopasować do własnych potrzeb. Olej dobieramy do porowatości włosów. Niektóre z nich mogą działać korzystnie także na skórę głowy lub przyśpieszać porost.
Jak nakładać olej na włosy?
Najskuteczniejszą dla mnie metodą jest dzielenie włosów na partie. Możemy je związać lub podpiąć, jednak jest to jedynie ułatwienie. Olej należy wsmarować w kosmyki, można go także wczesać, ale ja nie rozczesuję włosów na sucho. Istotną kwestią jest ilość. Na włosy nakładamy około dwóch-trzech łyżek oleju, nie więcej. W olejowaniu nie chodzi o to, aby pukle ociekały olejem. Włosy mają być jedynie delikatnie, ale dokładnie nim pokryte. 
Emulgowanie - poprawne zmywanie oleju
Olej należy poprawnie zmyć z włosów. Chociaż mogłoby się wydawać, że w tym najlepsze okażą się szampony, tak naprawdę do tego celu używamy odżywki. To ona łączy olej z wodą umożliwiając następnie jego spłukanie.Najpierw moczymy czuprynę, następnie nakładamy odżywkę i dokładnie masujemy włosy. Wbrew pozorom, nie jest to wcale aż tak długotrwały proces - wystarczy chwila, aby oczyścić fryzurę. Później myjemy włosy tak jak zawsze (w moim przypadku - według metody OMO).
Jakich olei używałam?
Początkowo próbowałam olejowania z olejem rzepakowym, który akurat był w mojej kuchni (tak, oleje kuchenne też się sprawdzają), jednak niemal od razu nabyłam olej z drogerii. Pierwszym olejem, jaki stosowałam regularnie był olej awokado. Nie robił moim włosom żadnej krzywdy, ale też nie zauważyłam efektu „wow". Być może to dlatego, że wtedy nakładałam go bardzo „nieprofesjonalnie". ;) Olej z pestek moreli dał mi już bardziej zauważalne rezultaty. Do teraz mam jego resztkę w łazience. :) Jednak najlepiej (jak dotąd) na moją czuprynę działa olej z orzechów makadamia. Włosy są wyraźnie odżywione, mniej się puszą, co pokazywałam już na blogu. Teraz mam w planach wypróbować olej migdałowy. 
Mam nadzieję, że udało mi się wytłumaczyć Wam, czym jest olejowanie. :) Efekty, jakie zauważam na swoich włosach są na tyle satysfakcjonujące, że naprawdę polubiłam ten proces. :) Koniecznie pochwalcie się, czy juź wypróbowaliście tę metodę pielęgnacji?
Do napisania! 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza