O drobnym spełnionym marzeniu :)

O drobnym spełnionym marzeniu :)

Witajcie! :)
Kiedy spędzamy czas w domu, chętnie zakładamy na siebie wygodny dres... ja jednak nigdy nie byłam wielką fanką tego elementu garderoby. Zdecydowanie bardziej wolę legginsy! W połączeniu z nieco dłuższą koszulką tworzą równie komfortowy zestaw. :) Dla przełamania założyłam na siebie także marynarkę w paski, przy której zastosowałam prostą sztuczkę wysmuklającą sylwetkę - podwinęłam rękawy odsłaniając nadgarstki. Chciałabym jednak zwrócić Waszą uwagę na coś innego... mokasyny. Ogromnie podoba mi się ten rodzaj obuwia! Niestety, moje stopy mają dziwną tendencję do odzierania się w większości butów. Dlatego też, sztywne loafersy zawsze były dla mnie jedynie marzeniem. Do czasu, aż w second handzie trafiłam na ten model. Miękki tył stworzony z myślą o przydeptywaniu jest odpowiednio przyjemny dla moich stóp. Jak ja się cieszę! :) Kolor może nie jest zbyt uniwersalny, ale... to mokasyny! :) Jak widać, niewiele trzeba mi do szczęścia. :)
Koniecznie pochwalcie się Waszym spełnionym modowym marzeniem. Trzymajcie się!
Opaska - Bershka / Okulary - KiK / Marynarka - Vintage / T-Shirt - Sinsay (TUTAJ) / Legginsy - Moraj / Zegarek - Sinsay / Buty - Vintage
Idealny strój na wycieczkę do ogrodu

Idealny strój na wycieczkę do ogrodu

Cześć!
Mam nadzieję, że trzymacie się zdrowo. :) W sytuacji jak ta, w której obecnie się znajdujemy niesamowicie przyjazny staje się własny ogród. Swoją drogą, brzoza, którą widzicie na fotografiach jest chyba najbardziej fotogenicznym drzewem w mojej okolicy - tak często robię przy niej zdjęcia. ;) Chociaż na ten czas nie planuję wychodzić, zdecydowałam się na małe zakupy - ot, takie uzupełnienie wiosennej garderoby. Potrzebowałam lekkiego odnowienia w posiadanych zbiorach ubrań i dodatków. O, właśnie - akcesoria. A właściwie to jedno akcesorium - torebka półksiężyc od marki Fabiola - marzyłam o niej od roku! A od sześciu miesięcy próbowałam siebie przekonać, że jednak kolejna torebka jest mi potrzebna. :) Jest wykonana ręcznie ze skóry naturalnej i w dodatku w korzystnej cenie. Myślę, że mocno wynoszę ją, jak tylko będzie można spokojnie wyjść z domu. :) Na zdjęciach widzicie mnie także w innej niż zwykle fryzurze. Jak wiecie, postanowiłam zapuścić włosy. Ten, kto kiedykolwiek zdecydował się na taką zmianę wie, jak bardzo uciążliwy jest moment, gdy nie są one już krótkie, ale nadal nie można określić ich jako długich. Długość jest po prostu nijaka. Dlatego też, zdecydowałam się spiąć czuprynę na czubku, a tył podpiąć spinkami. Ostatnio w takim wydaniu chodzę najczęściej. Szczerze powiem, że brakowało mi spinania włosów.
Chętnie dowiem się, jak Wy nosicie się podczas dni spędzanych w domowym zaciszu. Decydujecie się na dres i luźny t-shirt, czy tak jak ja wolicie eksperymentować? :)
Okulary - KiK / T-Shirt - Zaful / Koszula - Orsay / Dżinsy - Cheap Monday / Kolczyki - New Yorker / Bransoletka - Clavier / Torebka - Fabiola (TUTAJ) / Buty - Converse 
Pogoda w... paski :)

Pogoda w... paski :)

Cześć!
Możliwe, że ze względu na obecną sytuację, inspiracje odzieżowe nie będą Wam potrzebne. Mimo to uważam, że chwila oderwania się od problemów może nam wszystkim wyjść na dobre. Może spędzicie ją akurat ze mną? :)
OK, pora przejść do sedna. Nieczęsto łączę ze sobą wzory; po prostu nie czuję się w tym najlepsza. Jednak, ostatnio postanowiłam zaryzykować. Do pasiastej bluzki dobrałam spodnie garniturowe z zdobione przez ten sam motyw. Tym, co łączy oba elementy, poza wzorem jest czarny kolor - powtarza się on zarówno u góry, jak i u spodu. Deseń nieco różni się na obu ubraniach. Po pierwsze - na koszulce paski są poziome, do tego znacznie grubsze niż na spodniach. Tam z kolei możecie zauważyć białe pionowe linie biegnące po czarnym materiale. Warto zauważyć, że wzór widniejący na bluzce optycznie poszerza, natomiast jego pionowy odpowiednik  - wydłuża. To nie był celowy zabieg, mimo to uważam, że obie części stroju zgrały się ze sobą nie najgorzej.
Opaska - H&M / Okulary - H&M / Kolczyki - New Yorker / Zegarek - Dresslily Bluzka - Sinsay / Spodnie - KiK / Buty - Adidas
Strój „domowy" w moim stylu

Strój „domowy" w moim stylu

Obecna sytuacja zdecydowanie nie należy do łatwych i przyjemnych. Dlatego też, ważne jest, aby znaleźć chwilę na oderwanie myśli od problemów. Spędzając czas w domu możemy poświęcić się swojemu hobby. Moim jest moda, dlatego też chciałabym korzystając z pięknej pogody pokazać Wam nieco bardziej wiosenne zestawy ubrań - kiedy tylko będzie można bez obaw wyjść z przyjaciółmi być może przyda Wam się inspiracja. Generalnie, jestem zadania, że warto ciekawie ubrać się chociażby dla samej siebie, dla poprawy własnego nastroju - przynajmniej na tyle możemy zachować normalność w tych niecodziennych chwilach. Zostając w domu ubieram się wygodnie, ale nadal zgodnie z moim stylem. Nie należę do fanek dresów - zdecydowanie wolę dobrze skrojone dżinsy, w których czuję się swobodnie. Te, które dzisiaj Wam prezentuję są ozdobione interesującym lampasem przypominającym wężową skórę. Dobrałam do nich jedną z moich ulubionych bluzek i czarne sportowe obuwie. Prosto, wygodnie, po mojemu.
Opaska - KiK / Kolczyki - New Yorker / Bluzka - Stradivarius / Dżinsy - Zara / Torebka - Batycki /  Zegarek - Dresslily / Buty - Adidas