Odmiana - czasem warto

Odmiana - czasem warto

Ostatnio mam wenę do zestawiania ze sobą zgromadzonych ubrań. :) Ostatecznie z okazji Black Friday nie dokonałam żadnych zakupów. Trochę wcześniej zamówiłam dwie sukienki i z chęcią pokażę Wam je wkrótce na blogu. :) Kiedyś rzadko nosiłam sukienki i spódnice, jednak to zmieniło się z czasem. W sumie, obcasy też nie były u mnie częste. Teraz zdarza się, że nachodzi mnie ochota na nieco kobiecości. 

Dzisiaj jednak prezentuję Wam strój, który - właściwie - też nie należy do typowych dla mnie. Nie przepadam za jasnymi spodniami. Za to, jeden taki element w szafie przydaje się, gdy zaczynam pragnąć odmiany. Zestawiłam te różowe dżinsy z grantową jedwabną koszulą i grubą marynarką w kratę, której fioletowy wzór dobrze komponuje się ze skórzaną torebką, obecnie odkrywaną przeze mnie na nowo. To był mały prezent ode mnie dla mnie z okazji obrony licencjatu, o czym już wspominałam. :) Dodałam także modny akcent w postaci biżuterii z motywem łańcucha - kolczyki-koła i gruby naszyjnik z uroczą gwiazdką. Zastanawiałam się, czy chcę go kupić, a teraz noszę go niemalże non-stop. :) 

Ponownie zapraszam Was na moje konto na Instagramie (@miss_izikova), gdzie aktualnie staram się regularnie udzielać. Moje stroje pokazuję tam z wyprzedzeniem. ;)

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam! 

Opaska - KiK / Kolczyki - New Yorker / Naszyjnik - H&M / Marynarka - Zaful / Koszula - Vintage / Spodnie - Acne Studios / Torebka - Silvio Tossi / Zalando / Buty - Graceland 
Moja mała słabość

Moja mała słabość

Sukienki z dzianiny to moja miłość - wyjątkowo mocno mi się podobają. Jasne, ciemne, kolorowe - ważne, że przypominają długaśny sweter. :) Przy okazji, chętnie przyznam się do tego, że czekam na kolejny model, który zamówiłam na stronie Stradivariusa. Oj, nie wiem, który to już będzie egzemplarz w mojej szafie. Cóż, każdy ma jakąś słabość. :) 

Dzisiaj pokazuję Wam niecodzienną w formie sukienkę. To rozcięcie z przodu równoważy jej długość, która mogłaby być dla mnie nieco zbyt przytłaczająca. Wiem, że sukienki i spódnice midi są obecnie na topie, ale doświadczenie nauczyło mnie, że w moim przypadku to niekoniecznie słuszny wybór. Dzianina jest w kolorze bordowym, może bliższym czerwonemu winu. Zestawiłam ją z czarną oversize'ową marynarką w paski, mocnymi botkami i skórzaną torebką w odcieniu śliwkowym (tak określa go producent). 

Mam nadzieję, że moja najnowsza propozycja przypadła Wam do gustu. :) Mam w zanadrzu jeszcze kilka zestawów, które chciałabym zamieścić na blogu. Na dziś to tyle. 

Pozdrawiam!

Kaszkiet - Vintage / Kolczyki - New Yorker / Marynarka - Vintage / Sukienka - Dresslily / Torebka - Silvio Tossi / Zalando / Buty - New Yorker 


Minimalizm zawsze w cenie

Minimalizm zawsze w cenie

Lubię ubierać się schludnie także w domu. To - po prostu - poprawia mi humor. Oczywiście, nie paraduję wewnątrz w szpilkach - to tylko do zdjęcia. Ostatnio kręci mnie klasyka, o czym już wspominałam. Tutaj pokazuję ją z nutą nowoczesności - prosty beżowy sweter (jeden z moich ulubionych) zestawiłam z równie minimalistycznymi dżinsami i oversize'ową marynarką. Paski na czarnym tle nieco uatrakcyjniają całość. Mam na sobie także pantofle na obcasie, chociaż równie dobrze sprawdziłyby się oficerki. Z kolei mówiąc o pasku, warto zaznaczyć, że jest to mój pierwszy zakup z Mango i wręcz się zakochałam. Strój w moim stylu, więc zasłużył sobie na pokazanie go na blogu. 

Staram się także działać nieco więcej na Instagramie (@miss_izikova), więc gorąco Was na niego zapraszam. Moja kreatywność wznosi się na wyżyny, nie wiem skąd ta motywacja do rozwoju tego, co prezentuję w sieci. Mam nadzieję, że trafię również i w Wasze gusta i - tym samym - zatrzymam Was w swoim małym internetowym kąciku na dłużej. :)

Na razie dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie! :)

Marynarka - Vintage / Sweter - H&M / Spodnie - Only / Pasek - Mango / Torebka - Coach / Buty - Graceland 

Klasyka. Po co chętnie bym sięgnęła?

Klasyka. Po co chętnie bym sięgnęła?

Są dwa okrycia wierzchnie luksusowych marek, które mi się marzą. Pierwsze to trencz Burberry - o klasycznym kroju, beżowy i nie za długi (topię się w tych modnych obecnie modelach sięgających łydki). Wiem, że ta kwota jaką trzeba na niego wydać jest - delikatnie mówiąc - niemała. Jeśli kiedyś będę miała wolne fundusze - chętnie wyciągnę po niego swoje łapki. Drugą rzeczą jest tweedowy żakiet Chanel. Ten o pudełkowym kroju. Jak widzicie, dzisiaj pokazuję Wam tańszą wariację na jego temat. O ile dobrze pamiętam, tweed kojarzył mi się z tą marką jeszcze zanim skupiłam się na ich torebkach. I w sumie, chciałabym go mieć bardziej niż którąś z nich. Flap Bag z logo CC średnio trafia w mój gust. Gdybym miała wybrać któryś z modeli torebek, wybrałabym wallet on chain. Subtelny i minimalistyczny, a przy okazji - nawiązujący do kultowej już stylistyki. Ale tak jak o żakiecie, tak i o WOC-u jak na razie mogę sobie pomarzyć. I tutaj z pomocą przychodzą inspiracje. Mam trzy tweedowe wdzianka, co bardzo mnie cieszy. :) Od czasu do czasu lubię je na siebie zarzucić i poczuć się elegancko. 

Dzisiaj prezentuję Wam jeden z moich żakietów. Trochę zaszalałam (jak na mnie) bo kraciaste spodnie połączyłam właśnie z tweedową tkaniną, która układa się w nieco inną kratę. Moim zdaniem, pomysł broni się dzięki doborowi kolorystycznemu - czerni i bieli, które przewijają się i u dołu i u góry. Pokazuję Wam też coś, co u mnie jest zdecydowaną rzadkością - szpilki. Niskie, wygodne, ale jednak - szpilki. To chyba moja jedyna para takich butów. ;) W przyszłym roku czeka mnie kilka uroczystości, dlatego warto poćwiczyć poruszanie się na podwyższeniu. :) 

Zapraszam do zobaczenia pozostałych zdjęć. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia! :)
Opaska - Reserved / Kolczyki - New Yorker / Żakiet - s.Oliver / Golf - Vintage / Spodnie - H&M / Torebka - Stradivarius / Buty - Graceland 
Strój „po domu" - czyli modnie i wygodnie

Strój „po domu" - czyli modnie i wygodnie

Znowu zniknęłam z bloga. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że kiepsko się czuję i - delikatnie mówiąc - wyglądałam niewyjściowo. :) Z tego samego powodu, nie miałam zbyt wielkiej inspiracji do strojenia się. Tak się składa, że w ten weekend wypada zjazd na mojej uczelni. Co prawda w trybie zdalnym, ale wolę prezentować się chociaż jako-tako. ;) Do zdjęć wykorzystałam także torebkę - jak już się stroić, to kompletnie. ;) 

Zmotywowana pokazuję Wam dzisiaj prosty strój, który stanowi pewną odmianę od tego, co nosiłam ostatnimi dniami. Zamiast ciepłego swetra i wygodnych spodni wybrałam bieliźnianą koszulkę, żakiet lekko nawiązujący do stylistyki Chanel i przetarte na kolanie dżinsy (chociaż tak wyszło, że zasłoniłam dziurę torebką). Podczas wyjścia z domu przydadzą się jeszcze dwie rzeczy - kurtka i maseczka. ;) Tak, czy inaczej - w domu strój sprawdza się bardzo dobrze. Jak widzicie - ubrania „po domu" mogą być mniej oczywiste. :)

Opaska - Bershka / Łańcuch - H&M / Żakiet - Vintage / Koszulka - New Yorker / Spodnie - Zara / Pasek - Mango / Torebka - Coach / Zegarek - Sinsay / Buty - New Yorker 
Zagadka - o czym marzę?

Zagadka - o czym marzę?

Wiem, że monogram Louis Vuitton to klasyka. Mimo to, osobiście marzę o nieco wyróżniającej się na tle pozostałych torebce tej kultowej marki. Jest to jeden z droższych modeli, dlatego nawet (jeszcze) nie planuję jej kupić (ale kto wie - może kiedyś?). Ta niemalże pozbawiona logo wersja podoba mi się nawet bardziej niż propozycje Chanel, a ceną zdecydowanie im dorównuje. Wiecie już może, o której torebce mówię? :)

Ale po co ten wywód o monogramie? Po to, aby wspomnieć o torebce widocznej na zdjęciach. Coach także posiada w swojej ofercie wyroby opatrzone takim wzorem. Generalnie, wolałabym model w całości ze skóry, ale że akurat w moje ręce trafił ten - nie narzekam. Dość odważnie połączyłam ową torbę ze wzorzystą koszulą, ale chyba efekt końcowy mogę uznać za udany. Zieleń na spodniach i kwiaty u góry przywołują odrobinę wiosny do otaczającej nas jesiennej aury. Oczywiście, wychodząc przyodziałam wełniany płaszcz - nie chciałabym zmarznąć. :)

Planuję wrócić we wpisach do tematu urody i pielęgnacji włosów, ale muszę znaleźć w sobie wenę (bo pomysły na treści już mam). Na razie zostawiam Was z postem związanym ze strojem dnia. 

Pozdrawiam!

Koszula  - Tommy Hilfiger / Spodnie - Sinsay / Łańcuch - H&M / Zegarek - Sinsay / Torebka - Coach / Buty - New Yorker