Jak uniknąć modowego faux pas?

Ważne spotkanie, egzamin, przyjęcie… To tylko niektóre z okazji, w czasie których powinnyśmy zachować elegancję. Każda z nich rządzi się swoimi prawami i zależnie od tego, gdzie się wybieramy będzie obowiązywał nas inny dress code. Carolinie Herrerze przypisuje się stwierdzenie, że gdy nie wie co na siebie włożyć, decyduje się na białą koszulę. Równie popularna pozostaje „mała czarna”, którą zawdzięczamy innej projektantce – Coco Chanel. Każda z pań może być dla nas doskonałym źródłem inspiracji, obie to przecież uosobienie stylu i klasy. Niezależnie od tego, czy preferujesz klasykę w wydaniu Caroliny Herrery, czy może styl garconne, z którego zasłynęła Coco, elegancja pozostaje Twoim sprzymierzeńcem. Kobieta elegancka odbierana jest jako zadbana, pewna siebie, świadoma swojej wartości, ale przede wszystkim sama ma szansę tak się poczuć, nawet jeśli w duchu pozostaje „szarą myszką”. Poprawa samopoczucia to jedna z być może najważniejszych zalet mody, dzięki niej łatwo możesz zmienić swoje nastawienie do tego, co Cię otacza. Daj sobie szansę i zabaw się strojem!

Niezawodna
Kiedy napraw brakuje Ci pomysłu, sięgnij po klasykę w swej najpopularniejszej wersji – koszulę. Nieodpowiednie są te flanelowe lub dżinsowe; je zostaw sobie na dzień powszedni. Dobre wieści są takie, że nie musisz ograniczać się do białego modelu. Jeśli jednak nie jesteś pewna, zastanów się nad czernią lub granatem. Zależnie od tego, gdzie się wybierasz możesz postawić także na koszulę w kolorze baby blue. Wzory także są dozwolone, niestety tutaj należy być ostrożnym – krzykliwość nie jest sprzymierzeńcem elegancji. Wszelkie napisy czy obrazki nie koniecznie odpowiednio wypadną. Możesz za to spróbować modnych obecnie pasków lub groszków. Ważne jednak, aby zastosować się do przyjętego dress codu. Zawsze warto upewnić się co w danym miejscu jest dozwolone; strój niedopasowany do reguł niestety traci swoje wartości. Pamiętaj, że w każdej sytuacji panują inne zasady dotyczące ubioru, dlatego najlepiej sprawdzić wcześniej czy w podanych wytycznych nie figurują odpowiednie wytyczne. 
Mniej znaczy więcej
To bardzo uniwersalna zasada. Można rozumieć ją dwojako – po pierwsze im mniej ciała zaprezentujesz, tym większa szansa uniknięcia faux pas. Drugie znaczenie dotyczy dodatków – bardziej subtelne z pewnością wydają się bardziej eleganckie. 
Skupmy się najpierw na samym stroju. Nie od dziś wiadomo, że w wymagających sytuacjach nie należy zbyt wiele odsłaniać. Bezpieczną długością spódnicy jest midi, czyli nieco za kolana. Mimo to, coraz częściej można je odsłonić, byle tylko nie za bardzo. Wszelkiego rodzaju mini z pewnością powinnaś sobie darować, zostawić je na nieoficjalne sytuacje. To samo tyczy się dekoltu – powinien być możliwie najbardziej skromny. Elegancka kobieta pozostawia bowiem miejsce na nutę tajemnicy. 
Co do biżuterii, najbardziej elegancka wydaje się ta subtelna, delikatna. Nie powinna zwracać na siebie zbytniej uwagi, a zamiast tego zdobić, pozostawać przysłowiową „kropką nad „i””. Wielkie wisiory i ciężkie kolczyki lub wszelkiego rodzaju nausznice zostaw na co dzień. Kiedy wychodzisz na niezobowiązującą imprezę ze znajomymi sprawdzą się o wiele lepiej, niż podczas biznesowej kolacji. Obuwie także powinno być stonowane. Nieprzesadnie wysoki obcas, który wysmukli nogę, jednocześnie pozostając wygodnym wykaże o wiele więcej zalet niż szpilka o kilkunastu centymetrach, w której ledwo możesz się poruszać. Pamiętaj też, że nie zawsze wypada odsłaniać palce lub pięty. Lepiej postawić na bardziej zabudowane obuwie, niż czuć się niekomfortowo ze względu na popełnioną gafę. Oczywiście, od tej reguły istnieją wyjątki - za elegancki model można potraktować także mule, czy w zależności od okoliczności - nawet sandały. Ważne, aby dostosować się do panującego dress code'u. 

Bluzka/Blouse - Second Hand
Spódnica/Skirt - Stradivarius (HERE)
Torebka/Handbag - Vintage Chanel
Buty/Shoes - H&M

No comments:

Post a Comment