OOTD: Black & White

Od dwóch dni planuję napisanie tego wpisu. Mam pomysł, mam chęci, brak mi za to... energii. Znacie to uczucie? Chyba czas zebrać się w sobie. To do dzieła...
Kto śledzi moje konto na Instagramie, mógł zauważyć, że ostatnio wygrałam konkurs organizowany przez ShinySyl. Nagrodą był bon o wartości 200 zł do zrealizowania w sklepie Moodo. Jako, że w moim rodzinnym mieście ten sklep nie ma siedziby, a do tego, okazało się, że nie ma jej także w Krakowie i Katowicach byłam zmuszona poszukać czegoś w najbliższej okolicy. I znalazłam, nie tak znowu daleko. Okazało się, że Moodo znajduje się w Raciborzu. Właśnie wczoraj wpakowałam się do samochodu brata i dzięki jego uprzejmości pojechałam na zakupy. Jedną z rzeczy, które wybrałam pokazuję Wam dzisiaj - jest to t-shirt ze wzorem. Wiecie, trochę się dziwię, że postawiłam na biel. 😉 Nowy nabytek zestawiłam z jedną z moich ulubionych marynarek (a mam ich całkiem sporo 😉), dzwonami z postrzępionymi nogawkami, pod które założyłam kabaretki i butami Burberry, które okazały się jedynym elementem niebędącym w kolorze bieli lub czerni. 
*Dokładniej spodniom możecie przyjrzeć się tu i tu.
Marynarka/Blazer - Bershka
T-Shirt - Moodo
Spodnie/Trousers - H&M
Buty/Shoes - Burberry

Sweater weather

Moją miłość do futrzanych swetrów mogliście już zauważyć. Mimo, że je uwielbiam, wolałabym, aby pozostały w szafie, Niestety, załamanie pogody sprawiło, że znów musiałam po nie sięgnąć. Ten bladoróżowy z dzisiejszego wpisu zestawiłam z dżinsową kamizelką ozdobioną ćwiekami i ciemnymi spodniami z tego samego materiału. Szczerze, mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła na dobre pożegnać się z „futrzakami" (chociaż nic na to nie wskazuje). Oczywiście, podczas takiej pogody modną alternatywą dla swetrów może okazać się bluza z kapturem. Sama jestem posiadaczką tylko jednej; chyba dlatego, że nie czuję się najlepiej w ubraniach o charakterze sportowym. Za to chętnie przełamuję charakter bluzy łącząc ją ze spódnicą (jeszcze przyjdzie pora na taki zestaw). Może podzielicie się ze mną Waszymi sposobami noszenia „hoodie"? 😊
Kamizelka/Waistcoat - Sparkz
Sweter/Sweater - Atmosphere
Spodnie/Trousers - New Yorker
Buty/Shoes - Burberry

The white collar

Czerń i biel to kolory odpowiednie niemal na każdą okazję. Także w przypadku sukienki, którą prezentuję Wam na zdjęciach sprawdziły się idealnie. Klasyczny krój i kolorystykę doskonale przełamują szerokie rękawy ozdobione wstążkami, a lekko zadziornego charakteru dodają moje ulubione ostatnimi czasy kabaretki z dużymi oczkami. Całość sprawia, że zestaw prezentuje się elegancko, ale z pewnością nie nudnie! 😉
Sukienka/Dress - CH.C.H. „Tulipan"
Kabaretki/Fishnet tights - CH.C.H. „Sasa"
Torebka/Handbag - Giorgio Armani
Buty/Shoes - Deichmann

Jaka jestem? | 10 faktów o mnie

Natrafiamy na siebie od jakiegoś czasu. Chociaż nie wiemy o sobie zbyt wiele, mam nadzieję, że to nie jest przypadek. Ja, studentka, interesująca się modą. Wy, moi czytelnicy. Chyba najwyższa pora pokazać się Wam w nieco innym świetle.
Przygotowałam kilka ciekawostek na mój temat. Mam nadzieję, że przedstawione fakty przekonają Was jeszcze bardziej do wracania tu do mnie, na mojego bloga. J
1. Blogowałam już wcześniej; prowadziłam m.in. pamiętnik, jednak ta forma pisania nie wciągnęła mnie na długo.
2. Pierwszy raz dowiedziałam się o blogach modowych kilka lat temu za pośrednictwem forum internetowego poświęconego nastolatkom. Nie trwało długo, nim w mojej głowie zrodził się pomysł! Jednak realizacja musiała trochę poczekać… 😉
3. Najstarsza rzecz, jaką mam w garderobie należała wcześniej do mojej mamy. Wciąż jest w idealnym stanie.
4. Skoro już wspomniałam o mamie – chętnie pobuszowałabym w jej szafie z czasów, gdy była w moim wieku. 😉
5. Lubię oglądać stare filmy. Oczywiście, nie wszystkie, za to chętnie sięgam po dorobek Audrey Hepburn. Podziwiam jej grę aktorską.
6. Wolę oglądać filmy w samotności na komputerze, niż w telewizji w towarzystwie innych. Po prostu łatwiej jest mi wtedy skupić się na fabule.
7. Wcześniej wstydziłam się second handów, teraz często do nich zaglądam. Może nawet za często. 😉
8. Marzy mi się wycieczka do Stanów Zjednoczony. I Peru. I Brazylii. I Pragi. Najlepiej dookoła świata. J
9. Wieczorne kakao jest dla mnie jak poranna kawa – to mój mały „rytuał”.
10. Moje włosy, chociaż są naturalnie kręcone, były kiedyś zupełnie proste. Jako dziecko miałam wielkie loki, niczym zakręcone na wałkach, później, mniej-więcej w podstawówce włosy stały się proste jak strąki. Dopiero w VI klasie znowu zaczęły się kręcić. Efekt możecie zobaczyć na zdjęciach.
Wiecie, to tylko dziesięć ciekawostek, jednak nie tak łatwo było je wypisać. To najciekawsze jakie wpadły mi do głowy. Mam nadzieję, że dzięki uchyleniu rąbka tajemnicy przekonam Was do siebie jeszcze bardziej! 😉 Pozdrawiam i życzę radosnych Świąt Wielkiejnocy!
Marynarka/Blazer - United Colors of Benetton
Koszula/Shirt - Bershka
Spódnica/Skirt - Zara
Kabaretki/Fishnet tights - Ch.C.H. „Sasa"
Torebka/Handbag  - Giorgio Armani
Buty/Shoes - Deichmann

Thoughts go out

Dzisiaj miałam dziwny sen. Śniło mi się, że wstałam z łóżka, pominęłam porządki domowe i beztrosko wyszłam z domu, by wypić poranną kawę na mieście. Wyszłam w pojedynkę, tylko w tym jednym celu; nie miałam w planach robić niczego więcej. Niby nic specjalnego, a jednak to wszystko wydało mi się na tyle realne, że aż zdziwiłam się, kiedy odkryłam, że nadal przebywam pod kołdrą. To chyba znak, że muszę coś zmienić. Otworzyć drzwi i po prostu przez nie wyjść. Odkąd skończyłam praktyki zawodowe siedzę w domu. To już prawie miesiąc! Gdyby nie weekendowe wyjazdy na studia, chyba bym zwariowała. Nie nudzę się tak jak kiedyś. Piszę bloga, czasem spróbuję coś ugotować, czytam, wychodzę na second handowe łowy (co prawda, przeważnie do najbliższego sklepu, jednak zawsze coś). I tak w kółko. I chyba to właśnie „kółko" mnie dobija. Pora coś zmienić. Ale jak? Łatwo mówić, łatwo planować, trudniej wcielić te pomysły w życie. Cieszę się, że są weekendy. Cieszę się, że zdecydowałam się na prowadzenie bloga. To daje mi kopa, pozwala na chwilę wyrwać się z tej monotonnej rzeczywistości. Jakoś ciężko mi wyobrazić sobie teraźniejszość bez tego. I pomyśleć, że nosiłam się z zamiarem założenia bloga przez mniej-więcej pięć lat. Pewnie dlatego, tak bardzo się wciągnęłam. 😉
Choker - Second Hand
Koszula/Shirt - Vintage
Bokserka/Top - Vintage
Spodnie/Trousers - H&M
Kabaretki/Fishnet - Ch.C.H. „Sasa"
Buty/Shoes - Burberry 

Fishnet tights | Street Style

Nigdy dotąd nie były w moim stylu. Zawsze kojarzyły mi się wulgarnie. Tak, używam „wielkich" słów, ale nie wiem, jak mogłabym to inaczej opisać. Ten trend zauroczył mnie niespodziewanie. Ogólnie, wiosna nigdy nie była moją ulubioną porą roku, obecny sezon panujący w modzie zmienił jednak moje nastawienie. Zakochałam się i teraz ciężko mi nawet myśleć o innych. Kabaretki. To o nich mowa.
Trzeba na nie naprawdę uważać. Zły krój sukienki, nieodpowiednia długość i wyglądamy wulgarnie. Mimo to, sądzę, że są wspaniałe. Dodają charakteru każdemu zestawowi, stają się przysłowiową kropką nad „i". Myślałam, że nie zdecyduję się na zakup modelu o luźnym splocie, jednak po długich poszukiwaniach wzięłam to, co było na stanie. I nie żałuję! Według mnie, prezentują niesamowicie ciekawie. Moja historia to kolejny dowód na to, jak bardzo zmienne są kobiety. 😉
Bluzka/Blouse - Tchibo
Sukienka/Dress - Vintage
Kabaretki/Fishnet - Ch.C.H. „Sasa"
Buty/Shoes - Deichmann

Total denim

Niewiele jest trendów, które utrzymują się na szczycie niezależnie od sezonu. Jeszcze mniej istnieje takich, które dobrze wyglądają w wersji „total look".Jednak od każdej reguły zdarzają się wyjątki. Dżins bez wątpienia spełnia oba powyższe warianty. W dodatku, założony „od stóp do głów" święci obecnie triumfy w kanonach mody.  Wybór mamy spory - klasyczne spodnie, spódnice, kamizelki... To materiał niezwykle uniwersalny. Sprawdzi się zarówno w wersji codziennej oraz odpowiednio skompletowany w wersji bardziej wyjściowej. Nie zależnie od preferencji możemy znaleźć coś dla siebie. I jak go kochać?
Kamizelka/Vest - Sparkz
Koszula/Shirt - Forever 21
Buty/Shoes - Burberry

Ulubieniec

Świeci słońce, ptaki śpiewają, świat cieszy się wiosną... Masz ochotę wyjść na spacer. Wszystko zapowiada się pięknie, ale pojawia się jeden problem. Co na siebie włożysz? Nie masz ochoty na strojenie się, w końcu, to tylko przechadzka. Otwierasz szafę, wyjmujesz swoją ulubioną rzecz i zbierasz się do wyjścia. Tylko, czym jest „ta rzecz"? Sukienką? T-shirtem? Bluzą z kapturem? W moim przypadku jest to koszula. Dokładnie tak. Uwielbiam je, co pewnie zdążyliście już zauważyć. Zakładam je na różne okazje, często narzucam na siebie zamiast swetra. Dzisiaj także postanowiłam tak zrobić. Rozpięta do połowy dżinsowa koszula z podwiniętymi rękawami połączona z golfem to dla mnie strzał w dziesiątkę w taki dzień jak dziś - słoneczny, jednak niestety wietrzny. A na co Wy się zdecydowaliście?
Koszula/Shirt - H&M
Spodnie/Trousers - New Yorker
Buty/Shoes - Deichmann