Moda. Znak naszych czasów

Chociaż teraz wydaje się czymś oczywistym, mocno o nas świadczy. Dzisiaj towarzyszy nam na co dzień, stale ewoluując. Współczesna; już niebawem stanie się częścią nurtu retro. Moda. Znak naszych czasów.
Kiedy przeglądam stare fotografie lub nagrania zwracam uwagę na to, jak wyglądali ludzie w tamtych czasach. Uważam, że to sporo o nich mówi. Jest to swego rodzaju dowodem na to, jakie zmiany zachodziły nie tylko w nich samych, lecz także w ogólnie postrzeganej kulturze.  Można by w tym momencie wspomnieć o historii mody sięgających nawet kilkuset lat wstecz... Ta ewolucja ubioru jest nie tylko niebywale ciekawa pod względem trendów, lecz także tego, czego to zjawisko dotyczyło. Ubrania, jakie kiedyś noszono pokazują nam jaka była moralność ówczesnych ludzi. To co wypadało, a czego nie może w niebanalny sposób zarysować obraz dawnych czasów, stworzyć portret osoby uważanej wtedy za nowoczesną.
Dawna moda jest także niewyczerpanym źródłem inspiracji. To dzięki ówczesności możemy cieszyć się dzisiejszym nurtem retro. Gorsety, dzwony, marynarki z bufkami… Ktoś musiał wcześniej to wszystko zapoczątkować, żebyśmy mogli zaadaptować te trendy w nieco nowocześniejszej wersji.
W obrazach kultury przewidujących przyszłość można doszukać się różnorakich wizji ubioru. Ośmielam się przypuszczać, że wbrew temu wszystkiemu fashioniści nadal będą sięgać po te same elementy stroju co my, jedynie w bardziej dostosowanej do ich czasów formie. Pewnie nasze córki nie raz sięgną po uwielbiane przez ich matki nieśmiertelne klasyki takie jak białe koszule, „małe czarne" i niebieskie dżinsy. Ich uwadze nie umkną, być może także popularne obecnie kabaretki, czy postrzępione nogawki. W końcu moda wraca do nas jak bumerang!
Moja mama często wspomina swoje dawne ubrania. Ku mojemu zaskoczeniu, okazuje się, że wcale nie różnią się tak bardzo od współczesnych! Wzory, kroje, sposób łączenia wtedy i dziś są sobie niebywale pokrewne. Co więcej, sporą część z tego, co zostaje wspomniane w jej opowieściach chętnie przygarnęłabym do swojej garderoby. Przecież lata 80. i 90, przeżywają swój renesans, na nowo inspirując projektantów i trendseterów.
Koszula/Shirt - Bershka
Choker - Sinsay
Torebka/Handbag - Giorgio Armani
Buty/Shoes - Deichmann

Znajdź swoją drogę

„Carpe diem” - jak to łatwo powiedzieć. Znacznie trudniej staje się, kiedy naprawdę próbujemy wprowadzić tę zasadę w życie. Ale – co oznacza „żyć chwilą”? Przecież, czas biegnie w takim tempie, że w rzeczywistości ciężko cieszyć się każdą sekundą, skoro zostają one niezauważone.  Ostatnio popularne stało się słowo „hygge” oznaczające drobne radości. Czy jednak potrzebujemy specjalnej nazwy, aby móc tak żyć?
Nie jestem psychologiem, nie zamierzam też się w niego bawić. Są to tylko moje osobiste przemyślenia.
Wiecie, od jakiegoś czasu staram się robić to, co sprawia mi przyjemność, nie ograniczając się jedynie do planów snutych w milczeniu. Nie ważne, czy chodzi o zjedzenie kolejnego ciastka, wypicie kawy w kawiarni, czy wsłuchanie się w ulubioną muzykę, nawet jeśli otoczenie za nią nie przepada. To bardzo miłe uczucie, kiedy robię coś „bo ja tak chcę”. Czasem takie zachowanie pomaga mi przerwać rutynę codzienności. Czasem pomaga mi w dążeniu do realizacji marzeń.
Gdybym poddała się temu, co myślą inni, czego ode mnie oczekują i czego się spodziewają, przegapiłabym ogromną szansę. Od jakiegoś czasu spełniam swoje marzenie. Mam nadzieję, że uda mi się to marzenie, właściwie ten cel doprowadzić do końca. Wbrew temu, co mówili inni. Jestem tam, gdzie jestem i nawet jeśli pojawiają się trudności, wiem, że to droga, którą naprawdę warto przebyć. Chociażby tylko dla własnej satysfakcji.
Przypuszczam, że każdy ma chociaż jeden taki cel. Takie marzenie, którego spełnienie zależy od jego  decyzji. Ja spróbowałam. I to się dla mnie liczy. Staram się „łapać wiatr w żagle” i walczyć o swój sukces. Każdemu z Was życzę tego cudownego uczucia spełnienia, do którego pomimo kłód rzucanych mi pod nogi próbuję utorować sobie drogę. Pozdrawiam serdecznie.
Ramoneska/Jacket - Barbara
Bluzka/Blouse - New Yorker
Spódnica/Skirt - Moda i Ty
Choker - Second Hand
Torebka/Handbag - Pepco
Buty/Shoes - Burberry

OOTD: Giorgio Armani handbag

Zdaje się, że wiosna na dobre do nas zawitała. ...a przynajmniej mam taką nadzieję. 😉 Trendy na ten sezon dają ogromne pole do popisu, dlatego cieszę się z coraz lepszej pogody, która umożliwi mi pełną prezentację zestawów. Dzisiaj postawiłam na prostotę - ulubioną ramoneskę, t-shirt i zamszowe spodnie. Nie zapomniałam także o cienkim szalu w kwiaty - przecież nie chciałabym się przeziębić... 😉 
Skoro mowa o wiośnie, pora chyba na małe „porządki" w garderobie. Szkoda tylko, że z większości rzeczy po prostu żal mi rezygnować... 😉 Chyba nie należę pod tym względem do jedynych? Dajcie znać, jak u Was wygląda przygotowywanie szafy do wiosny. 😊
Mam na sobie/I am wearing:
Ramoneska/Jacket - Barbara
Spodnie/Trousers - Second Hand
Torebka/Handbag - Giorgio Armani
Buty/Shoes - Burberry

One of the simplest

Czarny sweter i granatowe dżinsy zniknęłyby w tłumie, gdyby nie wyraziste buty w kratę, które nadają całemu zestawowi charakteru. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia, chociaż zwykle stawiam na uniwersalne modele. Stały się moimi ulubieńcami, przebijając tym samym super-wygodne sneakersy z Deichmanna. Pewnie będziecie widywać je bardzo często, przygotujcie się. 😉
Sweter/Sweater - Tommy Hilfiger (Second Hand)
Spodnie/Trousers - New Yorker (Second Hand)
Buty/Shoes - Burberry (Second Hand)

Wiosenne przebudzenie

Do wiosny jeszcze trochę zostało, jednak dzięki temu zestawowi mogłam już ją poczuć. Zresztą, chyba nigdy wcześniej najgorętsze trendy sezonu tak do mnie nie docierały. Kabaretki, paski, kwiaty,... To wszystko można znaleźć w mojej szafie. Już nie mogę się doczekać pierwszych naprawdę ciepłych dni, żeby pokazać Wam to i więcej w pełnej okazałości! 😉
Jak wspomniałam, dzisiejszy zestaw przywodzi mi na myśl wiosnę. Nie tylko za sprawą krótkiej sukienki w modne w tym sezonie paski, lecz także dzięki szaro-zielonej marynarce ozdobionej haftowanymi kwiatami.Niestety ciężko będzie je dostrzec, ale postaram się, żeby były lepiej widoczne na następnych zdjęciach. 😉
Naszyjnik/Necklace - Tally-Weijl
Sukienka/Dress - New Yorker (Second Hand)
Torebka/Bag - Pepco
Buty/Shoes - Deichmann 

Porwane na strzępy

Przechadzałam się po Galerii Krakowskiej, nie zwracając zbytniej uwagi na to co widzę. Ubrania traktowałam jak dzieła sztuki, które są stworzone do czerpania z nich inspiracji; nie zamierzałam niczego kupować. W ostatniej chwili postanowiłam zajrzeć do jeszcze jednej sieciówki. I wtedy stało się TO. Po prostu, rzuciły mi się w oczy. Wisiały w towarzystwie innych pojedynczych sztuk, ozdobione metką z przeceną. Prawie sto złotych mniej! Musiałam. Musiałam je przymierzyć. Nawet ogromna kolejka do przymierzalni mnie nie zniechęciła. I oto są - moje wymarzone postrzępione dżinsy. Do tego dzwony! Czy można trafić lepiej?
Naszyjnik/Necklace - Tally-Weijl
Sweter/Sweater - Atmosphere (Second Hand)
Spodnie/Trousers - H&M
Buty/Shoes - Deichmann

Dżinsowa klasyka

Mam nadzieję, że jutro (lub chociaż w najbliższym czasie 😉) uda mi się zrobić jakieś zdjęcia na zewnątrz. Już nie mogę doczekać się wiosny, szczególnie zaprezentowania Wam mojej ulubionej dżinsowej kurtki. Zresztą, chyba sama już nie wiem, co jest moim ulubieńcem, a co po prostu mi się podoba. 😉 Też tak czasami macie? 
Na dzisiejszy zestaw składa się koszula z koronkową wstawką i ciemne dżinsy z przebarwieniami. Oboje to niespodzianki (dosłownie!) pochodzące z second handu. Moja miłość do tego typu sklepów rozpoczęła się od trencza, który mogliście zobaczyć wcześniej. To niesamowite, ile perełek można upolować w lumpeksach i to za przystępną cenę. Blogowanie doskonale pokazuje ile osób korzysta z ich ofert.
Choker - Sinsay (Here)
Koszula/Shirt - Forever 21 (Second Hand)
Spodnie/Trousers - New Yorker (Second Hand)

Czerń i biel, czyli czym kieruję się przy wyborze stroju

Ci, którzy regularnie śledzą mojego bloga pewnie zdołali już ,,wyłapać" podstawowe cechy mojego sposobu ubierania się. Umyślnie nie używam tutaj słowa ,,styl", ponieważ nie do końca jest on jeszcze ukształtowany. Mimo to, pomyślałam, że dam Wam się dzisiaj poznać odrobinę bardziej. Chciałabym skupić się na najważniejszych ,,zasadach", jakimi kieruję się przy wyborze stroju.
Wygoda
Oj, tak. Jestem zdecydowanie wygodnicka; także, kiedy chodzi o strój. Nie dla mnie zbyt krótkie spódnice, na które trzeba uważać, niebywale wysokie szpilki (nie mam ani jednych szpilek! ), czy drapiące materiały. Ubranie jest dla mnie właściwie jak druga skóra - muszę czuć się w nim komfortowo. 
Nie za ciepło, nie za zimno
...czyli innymi słowy, dostosowuję zestawy do pogody. Sprawdzenie prognozy, to jedna z pierwszych rzeczy, jakie robię przy ich tworzeniu. Nie zależnie, gdzie się wybieram - pozostaję w domu, czy wyjeżdżam na studia - zawsze sprawdzam, co czeka mnie kiedy wyjdę na zewnątrz.
Modny element
Staram się ,,przemycić" do swojego stroju przynajmniej jeden z obowiązujących trendów. Oczywiście, staram się nimi nie epatować. Zwykle są to szczegóły. Ostatnio najczęściej stawiam na kabaretki, marynarki, czy niedawno nabyte przeze mnie chokery. Zestawy często opieram na bazowych elementach, dzięki czemu niezależnie od zmian w kanonach mody jestem w stanie wbić się w nie z niewielką zmianą zachodzącą w garderobie. Nie lubię wyrzucać ubrań, dlatego cieszy mnie, gdy są uniwersalne. 
Jak cię widzą, tak cię piszą
Chociaż ciągle uczę się nie przejmować opinią innych, staram się ubierać zgodnie z powyższą zasadą. Jestem zwolenniczką tezy, że ubiór wpływa na nasze zachowanie i samopoczucie. Inaczej ubieram się, kiedy chcę sprawić wrażenie profesjonalistki, inaczej, gdy chcę nabrać pewności siebie, czy nieco się wyluzować... Cóż, kto z nas tak nie robi? 😉
Oczywiście, mogłabym tak wymieniać w nieskończoność... 😉 Jestem ciekawa, czy u Was z wybór stroju wygląda podobnie. Czekam na informacje! 😊

Choker - Sinsay
Kardigan/Cardigan - Esmara
T-Shirt - H&M
Spodnie/Trousers - H&M (Second Hand)